Author: Basia Janyga

W drodze.

Znów w drodze. Przychodzą do mnie wspomnienia muzycznych chwil. Od tych pierwszych. Wymieszane ciekawie. Najpierw „to ty mamo, moja żywa kołysko”, kiedy mając jakieś 6 lat przebrana za biedronkę śpiewałam dla wieeelu mam i zastanawiałam się dlaczego one tak płaczą….

przed pandemią.

Jadę. W przedziale razem ze mną 8 osób, można by powiedzieć skazanych na siebie przez najbliższych kilka godzin. Chłopak przy oknie, młody, z finezyjnie dobranymi do spodenek, żółtymi słuchawkami na uszach. Popija colę. Pani, w marynarskim szaliczku, która najchętniej przesiadłaby…

sen.

Zazwyczaj ten rodzaj refleksji nachodzi mnie w drodze, ale dziś towarzyszy mi dokładnie od momentu podniesienia powiek (może wcześniej). Bo śnił mi się taki performance, dziwny i piękny. Biały, smukły, błyszczący manekin na niewielkim podeście. Spot. Grupa aktorów-tancerzy, lekko poruszających…

(c) 2021 Basia Janyga • Wszelkie prawa zastrzeżone